Dziś przedstawiam CHINA GLAZE 1092 (surfin' for boys) z kolekcji letniej!
Byłam strrsznie ciekawa tej firmy. Wiele dobrego się u Was o niej naczytałam, kolory lakierów mają piękne. Kupując Poshe w sklepie internetowym alphanailstylist.pl zdecydowałam się na mój pierwszy lakier China Glaze. Zaznaczam, że to moj pierwszy lakier powyżej 12zł (nie licząc wysuszaczy). Zaszalałam! :)
ale do rzeczy ...
Kolor jest piękny! W słońcu wygląda na soczystą pomarańcz, w rzeczywistości jest pomarańczą z domieszką maliny. Piękną. Co do konsystencji lakieru to jest rzadka (wole by była rzadka niż gęsta bo rzadka z czasem zgęstnieje). Pędzelek wąski, sztywny. Zalałam przez to jedną skórkę ale myślę, że to kwestia wprawy, ostatnio maluję Rimmelem albo Golden Rose więc musiałam się przestawić. Pełne krycie mamy po 2 warstwach. Schnięcie przeciętne. Miałam czas, przez pól godziny nie używałam paznokci i piękne wszystko wyschło.
Kolor +
Pędzelek +
Konsystencja +
Cena -
Opakowanie +
Dostępność -
Trwałość +
Ogółem: 5,5/7
Uwielbiam takie kolorki i jestem jak najbardziej na tak!
Cena: 20zł/ 14ml
gdzie: ja kupiłam na alphanailstylist.pl
Lui
Optymistyczny aczkolwiek realistyczny blog o kosmetykach, lakierach do paznokci, żarełku i życiu. Czyli o wszystkim co nas kręci!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcz. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 września 2012
poniedziałek, 3 września 2012
Lakierowe, zakupowe szaleństwo!
Lakierowe, zakupowe szaleństwo!
Ogarnęło mnie! Pewnego dnia, w zeszłym tygodniu nakupowałam lakierów jak głupol :)
Jestem z zakupów usatysfakcjonowana i każdy czeka na swoją kolej do testowania.
Czy coś ma być w pierwszej kolejności? :))
Golden Rose Rich Color nr 08 już recenzowany, wciąż się trzyma na pazurkach! :) KLIK
Lui
niedziela, 1 lipca 2012
POMARAŃCZKA ze smart girls get more (nr 48)
Dziś w roli głównej lakier pomarańczowy smart girls get more nr 48.
Nazwa serii rozkoszna :)
Ale do rzeczy ... jest to mój pierwszy lakier z tej serii, tej firmy. Czytałam o nich w Waszych blogach i jak tylko ujrzałam - kupiłam bez namysłu. Przychodzę do domu-maluję. I wiecie co ... po pierwszej warstwie, pierwszy raz w życiu miałam ochotę zmyć paznokcie a lakier wyrzucić do kosza! Ma-sa-kra! Pierwsze krycie kompletnie niekryjące. Moje paznokcie, z racji koloru lakiery- wyglądały jak paznokcie mega-nałogowego palacza. Ohydnie pomarańczowe z mega nierównymi prześwitami.
Ale opanowałam się postanowiłam maznąć drugą warstwę. Ufff... jako-tako to wygląda, choć bez zachwytów. Wszelkie prześwity zostały ukryte. I ku mojemu zaskoczeniu podczas noszenia tego lakieru ... polubiłam ten kolor! :) Ma w sobie coś.
Choć sądzę, że wakacyjnie opalone ręce przyjmą go z większą pięknością :)
Gdzie: Textil Maket
Cena: 3.99 zł (promocja)
Krycie: słabe min. 2 warstwy
Trwałość: dwa dni i do zmycia (bez topa, z bazą)
a teraz śmigam nałożyć na ryjka maseczkę z czerwonej glinki!
Piękności nigdy dość! :)
Lui
Nazwa serii rozkoszna :)
Ale do rzeczy ... jest to mój pierwszy lakier z tej serii, tej firmy. Czytałam o nich w Waszych blogach i jak tylko ujrzałam - kupiłam bez namysłu. Przychodzę do domu-maluję. I wiecie co ... po pierwszej warstwie, pierwszy raz w życiu miałam ochotę zmyć paznokcie a lakier wyrzucić do kosza! Ma-sa-kra! Pierwsze krycie kompletnie niekryjące. Moje paznokcie, z racji koloru lakiery- wyglądały jak paznokcie mega-nałogowego palacza. Ohydnie pomarańczowe z mega nierównymi prześwitami.
Ale opanowałam się postanowiłam maznąć drugą warstwę. Ufff... jako-tako to wygląda, choć bez zachwytów. Wszelkie prześwity zostały ukryte. I ku mojemu zaskoczeniu podczas noszenia tego lakieru ... polubiłam ten kolor! :) Ma w sobie coś.
Choć sądzę, że wakacyjnie opalone ręce przyjmą go z większą pięknością :)
Gdzie: Textil Maket
Cena: 3.99 zł (promocja)
Krycie: słabe min. 2 warstwy
Trwałość: dwa dni i do zmycia (bez topa, z bazą)
a teraz śmigam nałożyć na ryjka maseczkę z czerwonej glinki!
Piękności nigdy dość! :)
Lui
Subskrybuj:
Posty (Atom)












